13 listopada 2014

Henna brwi - jak zrobić ją w domu oraz szybka regulacja brwi

Cześć Dziewczyny! :*

Tutaj Martyna :) Dzisiaj mam dla Was post o brwiach. Na pewno wiele z Was chodzi regularnie do kosmetyczki na regulację i hennę. Też tak kiedyś robiłam, ale odkąd sama nauczyłam się ją robić to wykonuję ją dla siebie i mamy w domu. Cena henny to jest koszt ok. 5-6 zł, do wyboru mamy kolory czarna i brązowa, tylko z takimi się spotkałam. W opakowaniu znajduje się henna w kremie, oraz aktywator, patyczek to mieszania i nakładania. Jedno opakowanie wystarczy Wam śmiało na 20 razy, a może i nawet więcej. Możecie zaoszczędzić sporo pieniędzy no i mieć satysfakcję z tego, że zrobiłyście to same :)




Do samego nałożenia henny potrzebujemy:

- henne, którą możemy kupić w sklepie kosmetycznym, gdzie znajduje się henna i aktywator
- pędzelek do nałożenia jej na brwi, lub możemy posłużyć się patyczkiem, który znajduję się razem z henną
- pojemniczek w którym rozmieszamy hennę i aktywator
- mieszadełko, czyli patyczek którym rozmieszamy ją, nie polecam pędzelkiem
- waciki, mleczko do demakijażu, aby ją zmyć

Jednak przed nałożeniem henny warto zadbać o to, aby nasze brwi były w miarę dobrym stanie :) Czyli szybka regulacja :)


Tak prezentują się moje brwi, przed regulacją. Troszkę zarosłam :) Zawsze przed regulacją nakładam na brwi niedużą warstwę kremu do twarzy, włoski wtedy łatwiej się usuwa no i ból jest mniejszy - przynajmniej tak mi się wydaje


Przeczesujemy nasze brwi, aby nabrały kształtu, który chcemy uzyskać.


Za pomocą pęsety usuwamy niechciane włoski.


Parę minut później mam w miarę ogarnięte brwi, oczywiście nie są one idealnie wyregulowane. Nie wiem jak Wam, ale mi nigdy to idealnie nie wychodzi, usuwam zazwyczaj włoski, które są bardzo widoczne i robię to średnio 1 w tygodniu czasami rzadziej.

Gdy mam już przygotowane brwi, biorę się za przygotowanie henny.


Pokażę Wam, co napisał producent na opakowaniu.


Skład oraz ostrzeżenia, jeśli nigdy nie miałyście robionej henny, zróbcie najpierw test czy nie będzie Was uczulać.



No i tutaj mamy sposób przygotowania henny, który daje nam producent. Jeśli chodzi o moje przygotowanie, robię wszystko zgodnie z instrukcja oprócz zabezpieczania skóry dookoła tłustym kremem. Jeśli się boicie, że Wam nie wyjdzie i będziecie wyglądać śmiesznie, to zróbcie tak. Jednak jeśli będziecie robić wszystko powoli, małymi ilościami henny, myślę, że Wam to nie grozi, poza tym jeśli niechcący wyjdziecie poza obszar, który chcecie zafarbować, możecie szybko usunąć nadmiar np. patyczkiem kosmetycznym.


Po otworzeniu mamy szpatułkę, hennę w kremie oraz aktywator.


Do naszego pojemniczka wyciskamy ok. 1 cm henny. Być może będziecie mieć hennę innego producenta i może ona być od razu brązowa. Ja taką mam w domu rodzinnym.


Dodajemy 10-12 kropli aktywatora, również jeśli chodzi o hennę, którą mam w domu rodzinnym aktywator jest o wiele bardziej płynny i przeźroczysty, ale to i tak nie zmienia jego właściwości.


Mieszamy szpatułką aż zrobi nam się jednolita konsystencja, jak możecie zauważyć produkt brązowieje coraz bardziej.


Aż zrobił się całkowicie brązowy, trwało to może 1-2 minuty.

Teraz za pomocą pędzelka skośnego, przeznaczonego do brwi, kresek, lub też tej szpatułki którą mamy w opakowaniu, nakładamy hennę. Nakładajcie małe ilości, później dokładajcie, ja zawsze zaczynam od środka brwi, później idę do początku, a na końcu robię ten "ogonek" brwi. Nie ma znaczenia skąd zaczniecie, ważne abyście nałożyły ją tam, gdzie chcecie zafarbować brew.

A moja brew po nałożeniu henny prezentuje się tak


Czekamy 10-15 minut, w zależności od tego czy chcecie mieć ją ciemniejszą, czy też jaśniejszą, ale nie obawiajcie się, nawet jak przetrzymacie do 20-25 minut, Wasza brew i tak nie będzie tak ciemna jak w chwili, gdy na brwi jest produkt :P Po odczekaniu tych 10-15 minut, hennę zmywam za pomocą wacika i mleczka do demakijażu. Zmyjcie dokładnie miejsca dookoła brwi, aby nie było nigdzie pozostałości henny. I pamiętajcie, aby brew którą robiłyście jako drugą zmyć tą minutkę lub dwie później.

No i mamy efekt końcowy. Moja brew prezentuje się tak


I jak? Myślę, że wyszło całkiem nieźle. Spróbujcie same w domu :) Nie ma się czego bać, jeśli zauważycie, że Wam nie wychodzi zmyjcie od razu hennę i po kłopocie. Jeśli macie jakieś pytania odnośnie nakładania henny na brwi lub też samej henny piszcie :)

Mam nadzieję, że spodobała się Wam notka :)

I pamiętajcie o rozdaniu, które jest 2 notki niżej!

Buziaki!

M.

10 komentarzy:

  1. Super efekt. Szczerze to nigdy nie robiłam henny na brwi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym postem trafiłaś w odpowiedni czas ! Kilka dni temu stałam w sklepie z henną i nie kupiłam jej tylko dlatego,że nie wiedziałam jak użyć :P Teraz mam to wytłumaczone krok po kroku i śmiało mogę spróbować :D Dziękuję :* :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Emi: Zazdroszczę, bo ja nie potrafię tego robić... zwyczajnie się boję....

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatny i fajnie napisany post:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje brwi żyją swoim własnym życiem :) Chociaż depilacja plastrem u kosmetyczki... bardzo lubię. Henny nie robiłam jeszcze sama w domu. Obawiam się, że przesadzę i będę wyglądała cudacznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyszło ślicznie. U mnie każde działanie na brwiach kończy się tragedią, więc póki co za hennę nie chwytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Post jak najbardziej w porządku, tylko że regulacja brwi przed robieniem henny jest do niej przeciwwskazaniem. Tak więc pierw robi się hennę, a dopiero później regulację, tak na przyszłość :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie używałam henny ale efekt mi się bardzo podoba :)
    Obserwuję i zapraszam do mnie :)
    http://czarnamyszka1994.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy, że zostawiasz swój komentarz u nas :)
Postaramy się odwdzięczyć :)
I oczywiście wpadaj do nas częsciej! :)